Emerytura pomostowa jest dodatkowym, okresowym świadczeniem, które osoba uprawniona otrzymuje pomiędzy zakończeniem swojej kariery zawodowej a osiągnięciem wieku emerytalnego.
Ze świadczenia mogą skorzystać osoby pracujące w najtrudniejszych warunkach, lub wykonując prace, w której odpowiadają za bezpieczeństwo innych osób i wymagające największej sprawności psychofizycznej. Przewidziany w ustawie system ma charakter wygasający, co oznacza, że nie obejmuje osób, które rozpoczęły karierę zawodową po 31 grudnia 1998 r. Ustawa objęła jednak wszystkich tych, którzy pracę zawodową w warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze podjęli przed wejściem w życie reformy emerytalnej.
W przeciwieństwie do poprzednich rozwiązań, jedynym kryterium przyznania emerytury pomostowej są wskazania medyczne, a nie względy polityczne czy ekonomiczne. Dlatego do uprawnionych do emerytury pomostowej zaliczają się osoby wykonujące konkretne prace, a nie całe grupy branżowe.
Projekt ustawy był przedmiotem konsultacji społecznych w trybie ustawowym oraz w Komisji Trójstronnej. Po pół roku rozmów w KT nie doszło jednak do podpisania porozumienia, ponieważ związki zawodowe chciały znacznego poszerzenia listy osób uprawnionych, m.in. o: wszystkich nauczycieli, kolejarzy, muzyków instrumentów dętych, prace na statkach żeglugi śródlądowej, w kanałach ściekowych i przy nieczystościach (śmieciach), prace kapitanatów portów i latarników, kierowców tirów, ochroniarzy wewnętrznych służb ochrony, wiele kategorii pracowników służby zdrowia mających kontakt z pacjentami, cywilną służbę zdrowia w służbach mundurowych itd. Związki chciały też, by system nie miał charakteru wygasającego, podczas gdy rząd od samego początku uważał, że ludzie powinni zmieniać pracę, a nie pracować w warunkach szczególnych, aż stracą zdrowie.
Ponieważ jednak decydowały kryteria medyczne, a nie względy polityczne, rząd uzupełnił pierwotną listę prac o te, co do których powoływani przez KT eksperci medycyny pracy byli zgodni, że wykonywane są w warunkach szczególnych, lub z racji szczególnej odpowiedzialności za zdrowie i życie innych, wymagają odpowiedniej sprawności własnej.
Listę rozszerzono np. o prace w zimnym mikroklimacie, prace w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, pracę maszynistów (kolei i metra) i kierowników pociągów, prace tancerzy zawodowych związane z bardzo ciężkim wysiłkiem fizycznym, oraz o pracę mechaników odpowiedzialnych na lotnisku za bezpieczeństwo samolotów.
Emerytura pomostowa - ile i kiedy?
Emerytura pomostowa wynosi 100 proc. potencjalnej emerytury obliczonej dla osoby w wieku 60 lat i jest waloryzowana według tych samych zasad co emerytury i renty z FUS.
Można na nią przejść na pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego (czyli w wieku 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn), w niektórych przypadkach nawet na dziesięć lat przed osiągnięciem tego wieku. Trzeba jeszcze spełnić inne warunki - odpowiedni ogólny staż ubezpieczeniowy (20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn), staż pracy w warunkach szczególnych lub przy wykonywaniu pracy o szczególnym charakterze - przez co najmniej 15 lat.
Ile będą kosztowały emerytury pomostowe?
Na podstawie danych z ZUS i Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wyliczyło, że emerytury pomostowe będą kosztować w latach 2009-2040 około 12,7 mld zł. W praktyce jednak koszty mogą być niższe, jeśli okaże się, że ludzie zmieniali, bądź przerywali pracę, nie mają wymaganego stażu lub zechcą pracować dłużej.
Wydatki związane z wypłacaniem emerytur pomostowych będą początkowo relatywnie niewielkie, następnie wraz ze wzrostem liczby uprawnionych do nich osób będą rosnąć, a po roku 2026 zaczną maleć, w miarę jak większość osób objętych emeryturami pomostowymi osiągnie wiek emerytalny i przejdzie na emeryturę w powszechnym systemie.
W pierwszych latach około 5 tys. osób rocznie rozpocznie pobieranie emerytur pomostowych. Ponieważ system ma mieć charakter wygasający, a maksymalny czas pobierania świadczenia to 5 lub 10 lat (w zależności od rodzaju wykonywanej pracy) to po początkowym wzroście liczby świadczeniobiorców, liczba uprawnionych będzie maleć.
Kto zapłaci za emerytury pomostowe?
W większości budżet państwa. Jednak część kosztów pokryją pracodawcy ze składki, która wynosi 1,5% wynagrodzenia. W roku 2010 składka opłacana przez pracodawców pozwoli na sfinansowanie około 50% kosztów rocznych wypłat emerytur pomostowych, natomiast już w roku 2020 będzie to zaledwie 7,5% całej wypłaty emerytur pomostowych.
Dlaczego rząd zaproponował emerytury pomostowe zamiast wcześniejszych emerytur?
Przypomnijmy, że 31 grudnia 2008 r. wygasły stare zasady przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Rząd RP zobowiązał się do przedstawienia innego rozwiązania dla osób pracujących w warunkach szczególnych w momencie podpisywania porozumień wokół reformy emerytalnej w 1998 r.
Ponadto 20 maja 2008 r. Trybunał Konstytucyjny, rozpoznając skargę konstytucyjną dotyczącą prawa do wcześniejszej emerytury, stwierdził m.in. konieczność wydania nowego rozporządzenia w oparciu o przepisy upoważniające zawarte w ustawie o emeryturach i rentach z uwzględnieniem zmian ustawowych i zapadłych rozstrzygnięć sądowych. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego jest to potrzebne z uwagi na postęp w dziedzinie medycyny pracy oraz BHP i wynikających z tego zmian w sposobie wykonywania pracy. Istotne jest też zweryfikowanie przesłanek, którymi kierował się prawodawca w 1983 r. przy konstruowaniu preferencyjnych rozwiązań skracania wieku emerytalnego. TK zalecił, by rząd zajął się tą sprawą.
Czemu stare zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury są niekorzystne?
Po pierwsze - ponieważ ich utrzymanie oznaczało znaczne zmniejszenie emerytury. W nowym systemie składki emerytalne zapisuje się na indywidualnych kontach, a wysokość emerytury z ZUS liczy się dzieląc zaewidencjonowany tam kapitał przez liczbę lat, którą statycznie osoba przechodząca na emeryturę ma szanse przeżyć. Zaewidencjonowany w ZUS kapitał jest waloryzowany, choć nowych składek emerytalnych nie będzie przybywać. W efekcie ubezpieczony niewiele straci na wysokości swojej emerytury. Gdyby jednak utrzymać wcześniejsze emerytury, to zgromadzony w momencie zakończenia kariery zawodowej kapitał musiałby wystarczyć na więcej lat. Poza tym ubezpieczony straciłby na odsetkach. Tymczasem w końcowych latach przed emeryturą zysk z odsetek jest największy. W efekcie każdy, kto przechodziłby na wcześniejszą emeryturę, miałby bardzo niskie świadczenie - lub trzeba by dopłacać do kosztów jego emerytury z innych środków, np. podatków.
Po drugie utrzymanie systemu wcześniejszych emerytur byłoby znacznie droższe, powodowałoby dotowanie jednych grup zawodowych przez drugie z racji większej lub mniejszej ich siły politycznej. Uniemożliwiłoby to też dotowanie bardziej potrzebujących grup społecznych. Według szacunków resortu pracy utrzymanie wcześniejszych emerytur jeszcze o rok na starych zasadach to dodatkowy wydatek z budżetu w wysokości 2 mld zł w 2009 r. i 3,9 mld w 2010 r. Dla porównania - zaplanowane podwyżki dla wszystkich nauczycieli (wszystkich szkół, przedszkoli kosztować mają w 2009 r. 2, 564 mld zł, a w 2010 r. ponad 3, 4 mld zł. Z kolei na świadczenia rodzinne w 2009 r. przeznaczono 406 mln zł.